W internecie

Reverso – genialna aplikacja do tłumaczenia słówek

Kiedyś było tak: brałeś słownik z półki na książki, przechodziłeś do odpowiedniej literki i szukałeś z mozołem wśród tysięcy słów swojego wyrazu. Na szczęście te czasy minęły i dzisiaj ta czynność skróciła się do wpisania w aplikację lub w stronę internetową właściwego słowa. Po sekundzie masz to, czego szukałeś. 

Byłoby świetnie, gdyby można wpisać słówka, wyrażenia, a nawet całe zdania i otrzymać natychmiast gotowe tłumaczenie wraz z przykładami.

I jeszcze dowolnie zmieniać języki, np. z hiszpańskiego na polski i odwrotnie.

I jeszcze co? I móc tłumaczyć z języka angielskiego na niemiecki albo z rosyjskiego na angielski?

I jeszcze móc bez wpisywania podyktować na głos wyraz i dostać tłumaczenie?

 

Tak. To wszystko jest możliwe i ułatwia mi naukę języków każdego dnia.

To REVERSO – genialna aplikacja do tłumaczenia wyrazów i całych zwrotów.

 

Dzięki niej mogę wpisać dowolny wyraz i nie tylko otrzymuję jego tłumaczenie, lecz również mam szereg zdań, w których ten wyraz się pojawia. Widzę więc, w jakim kontekście dany wyraz się pojawia i czy pasuje do znaczenia, które mnie interesuje. To przewaga nad podobnymi aplikacjami typu „słownik”.

Reverso wyposażone jest ponadto w następujące funkcje:

  • Koniugacja wyrazu
  • Odmiana czasowników we wszystkich czasach i formach
  • Wymowa – możesz sprawdzić, jak dany wyraz się wymawia
  • Możliwość wpisania własnego wyrazu, kiedy brakuje go w słowniku
  • Nauka – program wykorzystuje słownictwo, którego wcześniej szukałeś w Reverso oraz pozwala na sprawdzenie jego znajomości

Moja rada: pobierz aplikację Reverso Context na komórkę i korzystaj z niej na co dzień. Na komputerze wejdź po prostu na stronę http://dictionary.reverso.net. To jedno z najlepszych źródeł do nauki języków obcych, z którego korzysta już ponad 6 milionów użytkowników. W tym i ja. A od dzisiaj pewnie i Ty!

Piotr Kruk
Pogromca słówek i MacGyver języków obcych. Zapracowany dyrektor, mąż i ojciec 2 dzieci. Dodatkowo uprawiam sport i dużo podróżuję. Mimo to mówię płynnie w 6 językach, a kolejne 4 rozumiem całkiem nieźle. A wszystko to w tak zwanym międzyczasie.

Skomentuj: