MotywacjaPoligloci

Niemiecki w 6 dni

12-latek w akcji

Opowiem Wam dzisiaj o metodzie nauki, którą zastosowaliśmy w tym tygodniu w naszym domu. Ja i mój syn, 12 letni Oskar postanowiliśmy, że w kilka miesięcy nauczymy się (a w zasadzie to on) języka niemieckiego. Czy jest to możliwe? Czy zwykły 12-latek jest w stanie tak szybko nauczyć się nowego języka? Czy uda się pogodzić to z dotychczasową nauką angielskiego, który w tym przypadku nie pomaga, a wręcz przeciwnie – pcha się słowami w miejsce niemieckich słówek? Oto, co udało nam się zrobić w 6 dni.

Zaczęliśmy dokładnie 1 stycznia i do dzisiaj (7 stycznia) udało nam się całkiem sporo nauczyć.

 

Początek
To umiejętność przedstawienia się i powiedzenia coś o sobie:

Ich heiße Oskar. Ich bin 12 Jahre alt und komme aus Polen. Ich wohne in Legnica. Czyli…
Nazywam się Oskar. Mam 12 lat i pochodzę z Polski. Mieszkam w Legnicy.

Zanim jednak potrafił mówić całość, podzieliłem to na małe etapy. Wszystko pokazywałem na obrazkach.

Podzieliliśmy to na etapy:

  1. Ich, zwölf, Polen, Legnica / Ja, dwanaście, Polska, Legnica
  2. Ich heiße, zwölf Jahre alt, aus Polen, in Legnica / Ja nazywam się, dwanaście lat, z Polski, w Legnicy
  3. Ich heiße, ich bin, ich komme, ich wohne / Ja nazywam się, mam, pochodzę, mieszkam
  4. Ich heiße Oskar, ich bin zwölf Jahre alt, ich komme aus Polen, ich wohne in Legnica / Ja nazywam się Oskar, mam dwanaście lat, pochodzę z Polski, mieszkam w Legnicy

Przy zaledwie 4 obrazkach idzie to naprawdę bardzo szybko. Po prostu powoli dodajemy kolejne elementy i w ten sposób jest w stanie coraz więcej powiedzieć.

 

Jedzenie i picie

Kolejny przykład. Robimy produkty spożywcze:

Łatwe do zapamiętania: Pizza, Spaghetti, Cola, Fanta
Nieco trudniejsze: Wasser, Banane, Gurke, Tomate
Trudniejsze: Wurst, Fisch, Wein, Käse

Wszystko najlepiej „czwórkami”, ponieważ już z czterema obrazkami można coś zrobić. No i cztery wyrazy dość łatwo zapamiętać. Do pierwszych 4 dodajemy kolejne 4 i kolejne 4. Mamy po chwili aż 12 produktów (potem kolejne), które można omawiać w następujący sposób:

  1. Ja mówię nazwę Apfel– Oskar pokazuje właściwy obrazek leżący na stole.
  2. Ja pokazuję obrazek – Oskar podaje jego nazwę po niemiecku.

Całość robi się naprawdę automatyczna już po kilku minutach.

 

Kolory

To samo robimy z kolorami – schwarz, rot, gelb, blauitd. Mamy obecnie chyba 8 podstawowych kolorów, którymi możemy opisywać niemal wszystko. Więc pokazuję obrazek banana i mówię „die Banane”. Oskar podaje jego kolor: „gelb”. Ja pokazuję i mówię „der Apfel”, Oskar podaje jego kolor: „rot”. Kolejny etap to łączenie ze słowem „ist” czyli jest. Oskar mówi więc: „Der Apfel ist rot”. „Die Banane ist gelb”. „Die Gurke ist grün.

 

Jem i piję

Następnie staramy się opisywać to, co pijemy i co jemy. I tak: pokazuję arbuza, Oskar mówi: ich esse. Pokazuję mleko, Oskar mówi: ich trinke. Pokazuję herbatę, Oskar mówi: ich trinke.

Następnie Oskar dodaje nazwy danych produktów. Więc pokazuję mu np. jabłko, Oskar odpowiada: Ich esse den Apfel (Jem jabłko). Pokazuję mu Fantę, Oskar odpowiada: Ich trinke Fanta. (Piję Fantę). Tak robimy całą masę produktów.

Wskazówka: rodzajnikami się nie przejmujemy. Każdy obrazek w górnym prawym rogu ma podany właściwie odmieniony rodzajnik, np. „den“ przy Apfel (jabłku) czy (Wein) winie, „das“ przy wyrazie Brot (chleb) oraz „die“ przy wyrazie Banane. Oskar patrząc się na obrazek szybko zapamiętuje jego niemiecki odpowiednik, więc ma czas spojrzeć w róg by sprawdzić właściwy rodzajnik. Po jakimś czasie jego głowa „zapamięta“ prawidłowe Ich esse den Apfel i nie pomyli rodzajnika przy wyrazie Apfel. My natomiast nie mamy problemu z gramatyką i nie marnujemy niepotrzebnie czasu, a przede wszystkim jego energii.

 

Lubię, nie lubię

Kolejny etap to mówienie o tym, co lubi, a czego nie lubi. Tutaj mamy zapełniony dolny prawy róg wyrazami kein, keine, keinen– żadnego, żadnej, żadnego. Dzięki temu Oskar potrafi powiedzieć:

Etap pierwszy: ich mag….den Apfel, die Banane, die Wurst, den Fisch,
Etap drugi: patrzy na dolny prawy róg i potrafi powiedzieć: ich mag keinen Apfel, keine Banane, keine Wurst, keinen Fisch.
Etap trzeci: potrafi powiedzieć, co lubi, a czego nie lubi: ich mag die Banane, ABER (mała karteczka między obrazkami) ich mag keinen Apfel.

 

Podsumowanie z 6 dni nauki, czyli co potrafi Oskar po jednym tygodniu nauki tylko z obrazkami:

  1. przedstawić się i powiedzieć skąd jest i gdzie mieszka. Wie jak powiedzieć ile ma lat.
  2. Zna kilkanaście produktów spożywczych i wiele napojów. Potrafi powiedzieć co lubi, a czego nie, nawet w jednym zdaniu po kilka przykładów. Potrafi dodać do tego wyrazy pić trinken oraz jeść essen. Np. Ja lubię jeść pomidora, ale nie lubię pić Coli.
  3. Potrafi nazwać każdą osobę z rodziny włącznie z przyjaciółmi i zwierzętami domowymi. Potrafi powiedzieć jak ma na imię każdy z nich.
  4. Potrafi opisać kolorami każdy znany mu wyraz.
  5. Potrafi powiedzieć czym jedzie (auto, rower, motor, pociąg, autobus), lata (samolot) lub idzie.
  6. Potrafi nazwać miejsca w mieście (szkoła, ratusz, dworzec, park, las, szkoła, dom, szpital, itd.) i powiedzieć dokąd idzie lub jedzie. Potrafi więc zdania typu: Jadę rowerem do szkoły, jadę samochodem do miasta, jadę pociągiem do domu, itd.
  7. Potrafi nazwać pory roku oraz wie, jak jest w zimie, w lecie, na jesień czy na wiosnę. Dzięki temu potrafi rozszerzyć zdania do: W lecie jadę rowerem do parku, W zimie jadę autobusem do szpitala, Na wiosnę jeżdżę motorem do lasu.
  8. Potrafi powiedzieć, że mówi po polsku, po niemiecku, ale również, że nie mówi po angielsku czy hiszpańsku. To samo z wyrazem „rozumiem”, „nie rozumiem”.
  9. Potrafi nazwać czynności: gram na gitarze, jeżdżę (czymś), nie jeżdżę (czymś), jem, nie jem, piję, nie piję, rozumiem po, nie rozumiem po, mówię po, nie mówię po, pływam, nie pływam itd.
  10. Potrafi powiedzieć „o godzinie 6”, „o godzinie „9”. Dzięki temu wie jak powiedzieć: „O godzinie 8 jadę do szkoły autobusem”, „O godzinie 5 pływam, a o godzinie 4 gram na gitarze.”
  11. Zna połączenia „a potem” i „oraz”. Dzięki temu potrafi łączyć zdania w dłuższą wypowiedź: Jadę autobusem do miasta, a potem rowerem do szkoły. Jadę pociągiem na dworzec, a potem lecę samolotem do kościoła. Kto bogatemu zabroni 🙂 Wie również jak powiedzieć: Lubię jeść banana oraz jabłko. Jadę motorem oraz autem.

To wszystko w zaledwie 6 dni!

I bez ściemy – robi to z przyjemnością, bo sam czuje, że dobrze mu idzie i całość wydaje się dość łatwa. Sam proponuje kolejną lekcję.
Myślicie, że damy radę?

 

Piotr Kruk
Pogromca słówek i MacGyver języków obcych. Zapracowany dyrektor, mąż i ojciec 2 dzieci. Dodatkowo uprawiam sport i dużo podróżuję. Mimo to mówię płynnie w 6 językach, a kolejne 4 rozumiem całkiem nieźle. A wszystko to w tak zwanym międzyczasie.

Skomentuj: