W domu

Jak znaleźć czas na naukę, kiedy nie masz czasu

Nie masz czasu na naukę? Twierdzisz, że jesteś tak zajęta/-y, że nie ma kiedy usiąść do języków obcych? To tylko wymówki.

Oto przykład z mojej ostatniej środy:

07:30 – przed wyjściem do pracy 5 minutowa sesja fiszek. Pijąc poranną kawę czy herbatę łapię za jeden z zestawów fiszek i powtarzam w kilka minut słówka z ostatnich dni. Idzie szybko i przyjemnie. No i mam satysfakcję, że wygrałem z faceookiem. Zamiast znów bezproduktywnie skrolować ekran, znów świetnie wykorzystuję swój czas.

Tym razem był to język włoski. 



08:00 – 13.00 – w pracy e-maile piszę nie tylko po polsku, ale również po niemiecku i angielsku. Przeprowadzam również kilka rozmów w tych językach, co w moim przypadku jest standardem. Nawet jeśli Twoja praca tego nie wymaga, wykonaj choć raz dziennie próbę językową i napisz coś w języku, którego się uczysz. Symulacja pisania e-maila czy próba objaśnienia czegoś w języku obcym jest świetnym treningiem językowym.

Moje dzisiejsze języki:



13:00 – 16:00 – jestem w trasie. W ciągu tych 3 godzin słucham kursów językowych oraz muzyki w języku, którego się uczę. Jestem w samochodzie sam, więc mogę powtarzać na głos za lektorem lub śpiewać piosenki starając się zrozumieć jak najwięcej tekstu. Czas płynie szybko, a ja mam satysfację, że dobrze wykorzystałem czas siedząc w samochodzie. 

Dzisiaj w aucie postawiłem na czeski. Muzyka po hiszpańsku.



17:00 – 18:00 – w hotelowej siłowni słucham wykładów TEDx po angielsku. Stojąc na bieżni czy orbitreku staram się zająć głowę czymś ciekawym.  Wybieram więc coś, co mnie interesuje. Mam przecież całą godzinę dla siebie. Mogą to być również filmy na Netflixie, kursy językowe na YouTube czy po prostu muzyka.



19:00 – 23:00 – mam wieczorne spotkanie z kontrahentami z Chorwacji. Przy dobrej kolacji i pysznym piwie rozmawiamy na wszelkie tematy. W przypadku bardziej skomplikowanych spraw, posiłkuję się okazjonalnie językiem angielskim. Jednak rozmowa w 90% jest po chorwacku. 




Podsumowanie

Zwróć uwagę, że …

  • W trakcie jednego dnia znalazłem czas na kontakt z aż 6-ma językami. 
  • Znalazłem również kilka okazji do „nauki” języka – od samego rana, aż do późnego wieczora. 
  • Nie wykorzystałem ani jednej dodatkowej minuty na naukę języków. Wszystko robiłem w międzyczasie, wykonując inne czynności.

Co Ty możesz zrobić?

  • Wykorzystaj każdą kawę na króciutkie powtórki słówek i wyrażeń – 2-3 minuty zupełnie wystarczą. Postaraj się zrobić kilka takich sesji w ciągu całego dnia. Miej fiszki pod ręką, w torbie – wszędzie tam, gdzie łatwo będzie Ci je znaleźć. 
  • Przygotuj sobie coś do słuchania w samochodzie. Nawet jeśli wsiadasz do niego na 10 minut jadąc do marketu, złap krótki kontakt z językiem. Takich 10-minutówek jest kilka w ciągu dnia. Ważne, by być na nie przygotowanym. Wsiadasz do samochodu i z automatu słuchasz. 
  • Podczas sprzątania czy gotowania słuchaj radia lub telewizji w języku obcym. Miej pod ręką słuchawki lub przenośny głośnik, komórkę z odpowiednią aplikacją lub laptopa. Postaw na stole w centralnym miejscu i słuchaj. Nawet jeśli większości nie rozumiesz – nie ważne. Słuchaj. 
  • Przeglądając facebooka czy twittera – poświęć chwilę na przeczytanie chociażby tytułów artykułów w języku, którego się uczysz. Jeśli masz czas, przeczytaj pierwszy akapit. Staraj się zrozumieć jak najwięcej. 
  • Naklej małe karteczki z wyrażeniami w kilku miejscach w domu – np. na lustrze w łazience (np. „Świetnie wyglądasz”, „Dzięki, a co u Ciebie?”, „Wrócę o 17”.) Przygotowyjąc się do wyjścia z domu, czytaj je.

Mam nadzieję, że choć trochę obaliłem MIT braku czasu. I liczę na to, że nie będziesz wmawiać sobie, że na języki obce trzeba go mieć. Czas jest zawsze. Należy go tylko dobrze wykorzystać i być przygotowanym. Bo jeśli nie przykleisz karteczek, jeśli nie przygotujesz sobie kursów (szukając ich chociażby na YouTubie), jeśli nie zapiszesz sobie kilku wyrażeń na fiszkach – nie ruszysz. I pamiętaj: nauka języków to nie biurko i książka – te czasy minęły. Języki to świat wokół nas. Więc wpleć je w swój plan dnia. A wtedy nawet nie zauważysz, ile potrafisz się nauczyć w ciągu każdej kolejnej doby. 

Piotr Kruk
Pogromca słówek i MacGyver języków obcych. Zapracowany dyrektor, mąż i ojciec 2 dzieci. Dodatkowo uprawiam sport i dużo podróżuję. Mimo to mówię płynnie w 6 językach, a kolejne 4 rozumiem całkiem nieźle. A wszystko to w tak zwanym międzyczasie.

Skomentuj: