Zastanawialiście się kiedyś nad tym, jak wygląda praca profesjonalnego piłkarza? Na ile istotna oprócz warunków fizycznych i możliwości technicznych jest umiejętność komunikacji? Jak to wpływa na wartość piłkarza na rynku transferowym i przede wszystkim pracę z własnym trenerem? A także jak szybko może nauczyć się języka obcego by zaistnieć w międzynarodowym klubie.

Pół biedy, kiedy piłkarz gra w polskiej lidze. Choć i tu dość sporą część ekstraklasy stanowią dzisiaj piłkarze z zagranicy, to jednak komunikacja w ogromnej większości przypadków odbywa się w języku polskim. Zwykle Polakami są zarówno menadżerowie klubów, jak i trenerzy. A jeśli nawet zostają nimi obcokrajowcy, to właśnie oni starają się dopasować do miejsca pracy.

Zresztą zmieńmy na chwilę dyscyplinę sportu i przypomnijcie sobie Stephane’a Antigę – trenera naszych siatkarzy, którzy w 2014 roku zdobyli mistrzostwo świata. Świetnie radził sobie w języku polskim i doskonale dopasował do środowiska, w którym pracował.

Podejrzewam, że dopóki Robert Lewandowski grał w polskich zespołach, niespecjalnie myślał o językach obcych jako szansie na lepszą przyszłość. (poniżej znajdziesz na to dowód). Taka szansa pojawiła się jak to bywa w piłkarskim świecie z dnia na dzień. Nagle. W 2010 roku Robert trafił do Borussi Dortmund stając się później gwiazdą i jednym z trzech “polskich muszkieterów”.



Język niemiecki

Przeprowadzka do innego kraju poniekąd wymusiła potrzebę opanowania języka niemieckiego. Choć znam przypadki, wy zapewne również o takich słyszeliście, że są na świecie ludzie, którzy mieszkając od lat za granicą nigdy nie opanowali miejscowego języka. Być może ze względu na zbyt intensywny kontakt z miejscowymi Polakami, a być może po prostu z lenistwa.

Moim skromnym zdaniem znajomość języka obcego, a szczególnie kiedy mieszkasz za granicą, to nie tylko kwestia komfortu i bezpieczeństwa, ale szansa otwarcia sobie nowych możliwości, poznania właściwych osób, które z kolei otwierają następne drzwi. Jeśli ludzie dostrzegą, że znasz ich język ojczysty, nie tylko chętniej będą zawierać z tobą przyjaźnie i zapraszać do wspólnych projektów, ale przede wszystkim przestaną cię pomijać. Wielokrotnie obserwowałem podobne sytuacje w biznesie, w którym jestem obecny niemal od 15 lat. Zdarzały się sytuacje, że część kolegów, a nawet firm była pomijana w rozmowach, przetargach i zaproszeniach, tylko dlatego, że nie było tam z kim pogadać. Mimo wielu cennych kompetencji tych osób.

W 2010 roku Robert Lewandowski był świadomy tego faktu. Ale też wiedział, że znajomość języka niemieckiego znacznie ułatwi mu pracę z nowym trenerem Jürgenem Kloppem. W 2010 roku, a więc w momencie przejścia do Borussi Dortmund jeszcze nie mówił po niemiecku…

… natomiast dwa lata później, w programie ZDFsport radził sobie już bardzo dobrze, choć nadal można było dostrzec sporą niepewność i błędy językowe (co nawet zdarza się wielu ludziom z kilkunastoletnim doświadczeniem w danym języku – w tym i mnie). Postęp był jednak ogromny i niezaprzeczalny.

6 lat później widać z wypowiedzi Roberta zupełnie inny spokój i luz. Co oczywiście wynika nie tylko z tego, że piłkarz mieszka w Monachium, ale przede wszystkim z codziennej praktyki. Dokładnie tak samo uczą się poligloci, a więc osoby często mieszkające w swoim ojczystym kraju. Szansa jest więc i dla was.

Półtora roku później, w maju 2019 pokazuje jeszcze wyższy poziom znajomości języka niemieckiego. Mimo niesprzyjających warunków (hałas pochodzący ze stadionu) i pytań, których nie mógł przewidzieć, radził sobie wyśmienicie.



Język angielski

Kariera międzynarodowa rządzi się jednak swoimi prawami. Szczególnie, kiedy jest się nie tylko członkiem klubu o międzynarodowej renomie, ale staje się także gwiazdą światowego formatu. Pojawiają się sponsorzy, liczne kontakty biznesowe, ale też okazje mniej oficjalne. W końcu w zespole Bayernu Monachium połowa składu to obcokrajowcy, którzy być może nie znają języka niemieckiego. Niezależnie od tego, czy jesteś częścią zespołu sprzedażowego, jakiegoś korporacyjnego działu międzynarodowej firmy czy piłkarzem w światowej klasy klubie, zawsze pojawia się konieczność rozmowy w język angielskim. To język, bez którego w dzisiejszym świecie jest bardzo trudno.

Jak sobie z nim radzi dzisiaj Robert Lewandowski?


Znając już językowe możliwości Roberta Lewandowskiego odpowiedz sobie na poniższe pytania:

  • Jak funkcjonowałby Robert bez znajomości języka niemieckiego? Jakby się czuł nie wiedząc o czym mówią między sobą koledzy w szatni czy trener próbujący wytłumaczyć prostymi słowami strategię na najbliższy mecz?
  • Czy miałby szansę wpływać na rozmowy ze sponsorami z całego świata czy właścicielami własnego klubu, gdyby zawczasu nie opanował języka angielskiego czy niemieckiego?
  • Jak udało mu się w tak krótkim czasie opanować dwa języki? Przy takiej intensywności wyjazdów, meczów i codziennych treningów? Sami wiemy, jak bardzo zajmują nas nasze codzienne obowiązki.

Pozostawiam was z tymi pytaniami i mam nadzieję, że od dzisiaj Robert Lewandowski stał się dla was nie tylko autorytetem w temacie piłki nożnej, ale również wielką inspiracją do nauki języków obcych.


BONUS

Nauka języka niemieckiego czy angielskiego jest dla was wyzwaniem? A co mają powiedzieć ci, którzy mieliby nauczyć się naszego, niezwykle trudnego języka ojczystego. Zresztą Robert Lewandowski próbował nauczyć kilku zwrotów swojego kolegę z klubu – Kingsleya Comana.





Pragniesz opanować język obcy w sposób praktyczny? Zastanawiasz się, jak zrobił to w takim tempie Robert Lewandowski? Daj znać – chętnie pomogę. Zapraszam do kontaktu – napisz krótkiego maila podając w temacie jedynie powód, dla którego chcesz się nauczyć języka obcego:

kontakt@piotrkruk.pl

Piotr Kruk
Pogromca słówek i MacGyver języków obcych. Zapracowany dyrektor, mąż i ojciec 2 dzieci. Dodatkowo uprawiam sport i dużo podróżuję. Mimo to mówię płynnie w 6 językach, a kolejne 4 rozumiem całkiem nieźle. A wszystko to w tak zwanym międzyczasie.

Skomentuj: