Zastanawialiście się kiedyś co, tak całkiem na początku, robią ci, którzy potrafią uczyć się języków obcych bardzo szybko? Od czego zaczynają naukę poligloci i jak to się dzieje, że tak szybko osiągają swobodę w mówieniu w danym języku? Jest taka jedna rzecz. I chętnie wam dzisiaj o niej opowiem.

Zanim wytłumaczę, o co kaman, wspomnę, że nauka języków to nigdy nie jest jednowymiarowy proces. To wiele kanałów, którymi zasysamy nowy język i które sprawiają, że krąży wokół nas niemal przez cały dzień. Staramy się zapewnić sobie możliwie szerokie środowisko nauki języka i maksymalne zagłębienie się w nim. Poprzez słuchanie, mówienie, próbowanie, pisanie, reagowanie… w taki, taki i taki sposób. Jest tego dużo. Ale jest też coś konkretnego, co pozwala mi na szybkie opanowanie umiejętności mówienia w języku obcym. Strategia, która doskonale sprawdza się, kiedy za miesiąc mam zamiar wyjechać do jakiegoś kraju i chcę czuć się bezpiecznie.

Co takiego robię?


Zapamiętaj proszę na całe życie, że aby mówić w języku obcym i szybko nauczyć się podstaw, musisz opanować pewną ilość wyrażeń, które będą ci potrzebne przy kolejnej twojej rozmowie w języku obcym. To muszą być wyrażenia, które wprost wynikają z sytuacji, w której się znajdziesz.

Hotel? – meldowanie w recepcji, pytanie o windę, pory posiłków, atrakcje, animacje, wymianę ręczników, wypożyczenie leżaka…

Praca? – twoja rola, twoja firma, twoje obowiązki, produkty lub usługi, najważniejsze projekty, zakres działania…

Wyjazd? – stacja benzynowa, płatności, pytanie o miejsca, umiejętność przedstawienia się, codzienne reakcje…


I teraz do sedna….


Jeśli chcesz umieć porozumiewać się w języku obcym za kilka dni czy tygodni, niezbędne jest szybkie opanowanie sporej ilości potrzebnych wyrażeń.

  • Chcesz pytać o możliwość płatności kartą? – musisz znać to pytanie w języku którego się uczysz.
  • Chcesz umieć się przedstawić, bo będziesz o to pytany – przygotuj “Me llamo…. / My name is… / Ich heisse… / Mi chiamo…. i dalszą część swojej wypowiedzi w formie krótkich wyrażeń. Jak krótkich?

Pochodzę z Polski / Jestem Polką / To jest mój mąż / To jest moja żona / Mówię po… tylko trochę / Tak, rozumiem / Mówi pan po angielsku? / Niestety, nie zrozumiałem / Tak, proszę / Dziękuję / Myślę, że… / Chciałabym prosić o… / Przepraszam, gdzie znajduje się…. / Skąd jesteś? / Ile to kosztuje? …

Zwróć uwagę, że to wszystko to wyrażenia złożone z 2-3-4 wyrazów. Ale w całości tworzą pewną myśl, którą można dokończyć na wiele różnych sposobów lub na wiele wykorzystać. Im więcej takich wyrażeń, tym więcej jesteś w stanie stworzyć konfiguracji i tym więcej mówić.

Jak to ogarnąć? Oto plan, jak ja bym to zrobił. Albo konkretnie, jak sam to robię i jak radzę moim klientom, którzy uczą się ze mną włoskiego, niemieckiego, angielskiego czy chorwackiego.


7 PIERWSZYCH DNI

FN = Fiszki Nowe / FP = Fiszki Powtórzone



Dla wyjaśnienia:

Pierwszego dnia uczysz się pierwszych 10 wyrażeń (FN)
Drugiego dnia uczysz się kolejnych 10 (FN) i powtarzasz 10 z wczoraj (FP)
Trzeciego dnia uczysz się kolejnych 10 (FN) i powtarzasz 20 (FP)
Czwartego dnia uczysz się kolejnych 10 (FN) i powtarzasz 30 starych
Piątego dnia 10 nowych i 30 starych z ostatnich 3 dni. Resztę zostawiasz.
Szóstego dnia robisz to samo. Powtórka tylko z ostatnich 3 dni.
Siódmego dnia nie uczysz się nic nowego. Ale powtarzasz całą 60 (FP)

Ostatni dzień jest momentem, kiedy warto odpuścić naukę nowych fraz, ale za to skoncentrować się na utrwaleniu wszystkich fiszek, jakie uczyłeś się przez ostatni tydzień. To wzmocni wiarę, że umiesz wszystko. A jeśli nie umiesz 100% materiału (co jest absolutnie naturalne) będzie to okazja do powtórzenia.


Zalety tej strategii?

  • niewielki wysiłek – tylko 10 wyrażeń przez cały dzień
  • stała kontrola nad wiedzą
  • czas powtórki to góra 1-2 minuty
  • uczysz się to, co w danym momencie uznajesz za konieczne
  • nie pozwalasz zapomnieć głowie o wcześniejszych fiszkach
  • po tygodniu masz do dyspozycji 60 pełnych fraz, z których możesz stworzyć zdania lub które same są już pełnymi zdaniami i pytaniami

W ten sposób po 7 dniach jesteś w stanie opowiedzieć o tym, kim jesteś, skąd pochodzisz, czym się zajmujesz, zapytać o wiele spraw i samej lub samemu odpowiedzieć na wiele pytań.

Ważna jest oczywiście automatyzacja. Dlatego kiedy będziesz powtarzać fiszki, NIE WOLNO ci się nad nimi zastanawiać. To musi być automat. Widzisz polskie znaczenie – mówisz to w języku obcym. Masz na to maks 2-3 sekundy.

Podsumowując

Jak wspomniałem, po tygodniu masz do dyspozycji 60 fraz. A po miesiącu około 250, co stanowi już całkiem przyzwoitą liczbę wyrażeń, którymi możesz się śmiało posługiwać. Uratuje cię na pewno systematyczność, konsekwencja, a nie bez znaczenia jest właśnie ta strategia. Ona działa. Czyż nie byłoby świetnie za miesiąc mieć całkiem fajne podstawy nowego języka i umieć się w nim porozumieć? Czy nie byłoby fajnie mówić w języku obcym podczas najbliższego wyjazdu na majówkę?

Nasz gotową strategię. Więc do dzieła.



Więcej skutecznych strategii znajdziesz w książce “Język obcy w 6 miesięcy”. W sklepie dostaniesz też całkiem bezpłatnie ebooka “10 najczęstszych błędów w nauce języków obcych” – www.piotrkruk.pl/sklep. Wystarczy wpisać kod rabatowy CHCEZACZAC.

Piotr Kruk
Pogromca słówek i MacGyver języków obcych. Zapracowany dyrektor, mąż i ojciec 2 dzieci. Dodatkowo uprawiam sport i dużo podróżuję. Mimo to mówię płynnie w 6 językach, a kolejne 4 rozumiem całkiem nieźle. A wszystko to w tak zwanym międzyczasie.

Skomentuj: