W domuW drodze

Masz chwilkę? To może Speeq?

Można by przyjąć, że w ciągu dnia dysponujesz przynajmniej kilkoma, jeśli nie kilkunastoma pustymi chwilami, w których teoretycznie nie robisz nic:

  • Siedzisz w pociągu czy tramwaju w drodze do pracy i szkoły
  • Czekasz na coś lub kogoś przez kilka dobrych minut
  • Siedzisz przy kawce i masz chwilę dla siebie
  • Przeglądasz facebooka i w zasadzie się obijasz

Takich momentów w ciągu dnia jest mnóstwo. Chyba się ze mną zgodzisz.

Miesiąc temu w trakcie służbowej podróży, rozmawiałem z kolegą na temat nauki słówek. Jak zwykle miałem przy sobie moje własne zestawy fiszek – własnoręcznie przygotowane karteczki, spięte gumką, pogrupowane po 40-50 sztuk. Uwielbiam je. Mam je zawsze ze sobą, bo nigdy nie wiem, kiedy dopadnie mnie mój fiszkowy nałóg. I oto wtedy, mój kolega zdradził mi, że od niedawna korzysta z aplikacji na telefonie, która pozwala uczyć się w bardzo podobny sposób.

Dzisiaj więc o Speeq – fiszkowej metodzie w wersji mobilnej.

Aplikacja Speeq pozwala na powtarzanie słówek i wyrażeń niemal w każdym momencie Twojego dnia. Sama dobiera słowa, a następnie tworzy wyrażenia związane z tymi słowami. Na podstawie Twoich odpowiedzi algorytm decyduje o ponownym pojawieniu się słowa tak, byś uczył się najwięcej tych, które znasz najsłabiej. Widzisz postępy oraz średni czas swoich odpowiedzi. Tak to z grubsza wygląda. Teraz szczegóły.

Aplikację Speeq możesz pobrać z AppStore’a lub Google Play zupełnie bezpłatnie. Po instalacji pojawia się ekran, z którego możesz przejść do właściwego trybu:

  • Zapamiętywanie
  • Pisanie
  • Słuchanie

Zapamiętywanie
Bardzo fajnie rozwiązano sprawę nauki słówek i wyrażeń. Ekran jest podzielony na 2 części. Zawsze na początku pojawia się słowo w języku polskim. Masz wtedy czas na to, by odpowiedzieć w języku obcym. Po kliknięciu na dole pojawi się właściwa odpowiedź, a Ty sprawdzasz, czy dobrze odpowiedziałeś. Ale to dopiero połowa sukcesu! Następnie kliknij ponownie na górę, a pojawi się dłuższe wyrażenie, którego częścią jest słowo „tego odcinka”. Postaraj się więc przetłumaczyć całe wyrażenie, a następnie kliknij poniżej, by sprawdzić swoją odpowiedź. I tutaj kłania się szczerość, na którą musisz się zdobyć. Zaznacz właściwą opcję – Umiem, Średnio, Nie umiem. Musisz zdecydować, czy dane słowo i wyrażenie było dla Ciebie łatwe i odpowiedziałeś poprawnie, czy jednak miałeś z nim małe kłopoty. Każde kliknięcie na Średnio i Nie umiem sprawia, że słowa wracają do nas z różną częstotliwością. W ten sposób słowa, których nie potrafimy, pojawiają się za chwilę ponownie i ponownie, aż się ich nauczymy.

Pisanie
Pozwala na trening pisania słowa poprzez przetłumaczenie pojawiającego się polskiego znaczenia. Pod polskim wyrazem widzisz kropki, które symbolizują ilość liter dla słowa w języku obcym. Musisz po prostu wpisać właściwe tłumaczenie zgodnie z ilością kropek, a lektor wypowie następnie właściwy wyraz. Wtedy klikasz dalej. Fajne jest to, że został wprowadzony element z gier – masz więc 3 życia i jeśli je stracisz odpowiadając źle – aplikacja sama wskaże Ci prawidłową odpowiedź.

Słuchanie
Jest zbliżone do funkcji zapamiętywania, lecz jest znacznie bardziej zautomatyzowane. Co to oznacza? Po włączeniu trybu słuchania, aplikacja wypowiada na głos słowo po polsku, następnie daje Ci czas na szybką odpowiedź i wypowiada właściwe słowo w języku obcym. W identyczny sposób robi następnie z wyrażeniem, w którym zawarte jest powyższe słowo. Zaleta? Z funkcji tej możesz korzystać podczas jazdy samochodem, rowerem oraz zawsze wtedy, gdy Twoje ręce są zajęte i nie możesz patrzyć na ekran telefonu. Po prostu słuchasz i odpowiadasz, a Speeq sam przechodzi do kolejnej partii.

Ekstra funkcje

Szybkość odpowiedzi – możesz sprawdzić, jak szybko jesteś w stanie odpowiadać na pytania. Średni wskaźnik prędkości to 25 sekund. Sprawdź, czy jesteś w stanie pobić średnią pozostałych użytkowników. Uwierz, jeśli pobijesz ten czas, poczujesz się jak gość!

Dostęp na wielu urządzeniach – jeśli zaczniesz w autobusie, potem wrócisz do nauki na tablecie, a w domu na komputerze, nie utracisz postępów. Jeśli jesteś zalogowany, Twoje wyniki są łączone niezależnie od tego, na którym urządzeniu klikasz.

Ucz się odwrotnie – nie musisz uczyć się z polskiego na niemiecki czy hiszpański. Języki możesz odwracać i próbować zgadywać w druga stronę. To fajna alternatywa, która może Cię przyjemnie zaskoczyć. Lub nieprzyjemnie. Ale to już Twoja sprawa.

Przypomnienia – dzięki którym możesz ustawić alarm, który przypomni Ci o nauce. Np. o 18 każdego dnia. Jeśli nawet dzięki przypomnieniu wrócisz do aplikacji na jedno słowo – i tak jesteś do przodu! Czy to nie fantastyczne?

Statystyki – po każdym zakończeniu nauki pojawiają się statystyki. Widzisz więc, ile słów nie znałeś, ile potrafisz i jaki jest średni czas Twoich odpowiedzi. Pojawia się również informacja o łącznym czasie nauki oraz liczbie przerobionych kart.

Tworzenie kart – jako użytkownik możesz dodawać do programu również własne karty, a następnie wprowadzić je do obiegu. Aplikacja sugeruje odpowiedź na podstawie Google Translate, ale nie musisz jej akceptować. Możesz wpisać również własne tłumaczenie.

Wybór języka – do dyspozycji masz język angielski, niemiecki, hiszpański, francuski oraz polski. Każdy z nich posiada kilka poziomów, ale pamiętaj, że tylko poziom podstawowy jest bezpłatny i tylko dla jednego wybranego przez Ciebie języka.

Kotwice pamięciowe – pomogą Ci łatwiej zapamiętać wyjątkowo „paskudne” słowa, które za Chiny nie chcą się zapisać w Twojej pamięci. Kotwice są umieszczane przez innych użytkowników i okazują się one czasami wyjątkowo skuteczne, ale i zabawne:
Będę TĘSKNIĆ za MISS mokrego podkoszulka. Prawda, że fantastyczne?

 

Gdyby moje własne wrażenia nadal Cię nie przekonały, obejrzyj to krótkie wideo, a następnie…. baw się! Nawet nie zauważysz jak ogarniesz setki słówek.

Daj znać w komentarzu jak Ci się spodobała ta propozycja i czy weszła na stałe do programu Twojego dnia.

 

Piotr Kruk
Pogromca słówek i MacGyver języków obcych. Zapracowany dyrektor, mąż i ojciec 2 dzieci. Dodatkowo uprawiam sport i dużo podróżuję. Mimo to mówię płynnie w 6 językach, a kolejne 4 rozumiem całkiem nieźle. A wszystko to w tak zwanym międzyczasie.

Skomentuj: