Zapewne należysz to tych osób, które choć sporo rozumieją, to jednak jak trzeba mówić, boją się odezwać. Być może wiesz, co powiedzieć, ale ciągle składasz wyrazy w zdania i zanim się odezwiesz, rozmowa przechodzi już na inny temat. A może po prostu obawiasz się, że mówiąc coś zatniesz się w połowie próbując odmieniać w głowie każdy z wyrazów. Niepotrzebnie!

Nauka języka obcego polega na komunikacji. Musisz to zrozumieć raz na zawsze. Nie da się nauczyć języka nie mówiąc. Nie da się tego zrobić jedynie czytając, oglądając filmy na Netflixie czy słuchając muzyki. To wszystko są metody pasywne, które jedynie uczą się rozumieć. Ale nie mówić. By móc porozumiewać się w języku obcym, musisz praktykować mówienie i starać się reagować na różne sytuacje, które mogą lub wydarzają się wokół ciebie. Zobacz, jak robią to małe dzieci. Mama pyta:
– chcesz piciu?
– cem
Dziecko, choć odpowiada mamie połową zdania, używa przy tym poprawnej formy i reaguje. Wraz z rozwojem mowy, wyrażenia te stają się coraz dłuższe, a odpowiadanie na pytania lub stawianie pytań przekształca się w dialog. Czyli faktycznie w swobodną rozmowę z drugim człowiekiem.

W przypadku nauki nowego języka sytuacja powinna wyglądać dokładnie tak samo. Pewnie powiesz, że dzieci mają inne możliwości i szybciej się uczą? To tylko mit. My dorośli mamy pod tym względem sporą przewagę. Potrafimy czytać oraz koncentrować się na konkretnej rzeczy. Tego dzieci nie potrafią. Mamy też więcej cierpliwości. A to oznacza, że jeśli do czegoś dążymy, to poświęcimy czemuś więcej czasu i uwagi. Jeśli uważasz, że dziecko to potrafi, spróbuj zająć je na kilka minut czymś konkretnym.

Zanim powiem ci do czego dążę, przedstawię ci zalety mojej koncepcji i dlaczego metoda, którą niżej opiszę jest tak skuteczna:

  • nauczysz się reagować na sytuacje, które mogę lub zdarzą się naprawdę
  • sam / sama możesz decydować o tempie nauki
  • ćwiczysz mówienie niemal od pierwszej minuty
  • możesz uczyć się całkowicie samodzielnie
  • możesz kontrolować wymowę i ćwiczyć płynność
  • wpływasz na treść i możesz ją zmieniać w dowolnym momencie oraz w zależności od zapotrzebowania
  • nauczysz się mówić płynnie i gdy w przyszłości przyjdzie ci się znaleźć w podobnej sytuacji, bez zastanowienia będziesz potrafił/-a zareagować.

Skoro wiesz już, co to daje – przejdźmy do tworzenia.



WYKORZYSTAJ DOM DO NAUKI JĘZYKÓW

To bardzo prosta rada, z której nadal korzysta niewiele osób. Nasz dom, to miejsce, w którym większość z nas spędza przynajmniej połowę dnia. A przynajmniej w nim zaczyna i kończy swój dzień. Mamy w nim swobodę działania i dużo intymności. Nawet, jeśli twoje mieszkanie czy dom służy ci jedynie za sypialnię, wykorzystaj przestrzeń, w której codziennie przebywasz i zamień ją na miejsce służące do nauki języków.

Jak już wielokrotnie mówiłem, nauka języka obcego to nie korepetycje czy szkoła językowa. Oczywiście mogą być częścią całego procesu, ale mówiąc szczerze, jeśli chcesz skuteczne i szybko poznać język obcy, kontakt z językiem obcym powinien być wydłużony do maksimum. Im więcej go będzie w twoim życiu, tym szybciej się go nauczysz. Proste! A jak to zrobić?

Po pierwsze: wykorzystaj przedmioty codziennego użytku jako bazę i powód kontaktu z językiem – lodówka, ekspres do kawy, lustro w łazience czy drzwi wyjściowe.

Po drugie: wykorzystaj częstotliwość, z jaką przebywasz przy tych przedmiotach. Polecam ci wybierać te miejsca, w których przebywasz najczęściej – kuchnia, łazienka czy inne miejsca znajdujące się “po drodze”.

Po trzecie: przygotuj karteczki, które na spodzie posiadają wąski pasek kleju i które możesz porozklejać po całym domu. Będą cię motywować do ciągłego mówienia w języku obcym gdziekolwiek się pojawisz.



JAK SIĘ PRZYGOTOWAĆ I CO NAPISAĆ

Rada #1 – postaw na naturalność. Pomyśl po prostu, od czego zacząć i co może ci się przydać. Tak na chłopski rozum. Zastanów się nad pytaniami, które ktoś może ci zadać. Wyobraź sobie siebie gdzieś za granicą, może w hotelu, może w restauracji, na spotkaniu służbowym czy po prostu u znajomych. O co ludzie mogę cię pytać? Czego mogą od ciebie chcieć? Na ich podstawie stwórz pytania, na które będziesz chciał/-a odpowiedzieć. Bo będzie od ciebie wymagała tego sytuacja. Przykłady?

  • Co słychać?
  • Masz ochotę na kawę?
  • Co masz ochotę zjeść?
  • O której będziesz?

Jak widzisz, proponuję ci same podstawy. Jest to celowe działanie, gdyż uważam, że jeśli z jakiegoś powodu wstydzisz / boisz się (niepotrzebne skreślić) mówić w języku obcym, to warto zacząć od czegoś, co da natychmiastowe efekty. Znacznie łatwiej jest przecież odpowiedzieć na pytanie “Jak się masz?” niż opowiedzieć o tym, jaka jest dzisiaj pogoda. Zacznij od czegoś naprawdę prostego, a wraz z czasem twórz nieco bardziej zaawansowane sytuacje, które będą wymagały od ciebie nieco więcej.

Rada #2 – postaw na częstotliwość. Im więcej będziesz mieć okazji do odpowiadania na pytania, tym częściej będziesz na nie odpowiadać, a tym samym zaczniesz mówić płynniej i bez zastanowienia. Jeśli więc umieścisz jedną z karteczek na lodówce (do której zwykle zaglądamy kilka razy dziennie), to siłą rzeczy będziesz wielokrotnie reagować na jej treść. Dla przykładu możesz umieścić proste pytanie w stylu: “Co chcesz jeść?” Zanim więc sięgniesz do lodówki, odpowiedz na to pytanie. Tu proponuję ci od razu mówić pełnym zdaniem powiększając co rusz zakres swojej odpowiedzi.

Rada #3 – postaw różnorodność. Stwórz sobie pytania na różne okazje. Przykładowo, gdy idziesz rano do łazienki, na lustrze pojawia się karteczka z pytaniem: How are you today? / Wie geht’s dir heute? / Come stai oggi? To tylko przykłady. Język, który pojawi się na karteczkach zależy od ciebie. Natomiast na ekspresie do kawy stwórz coś typu: “Napijesz się kawy?” lub “Masz ochotę na kawę?” lub “Jaką kawę sobie życzysz?”. Na drzwiach wyjściowych jeszcze coś innego: “O której wrócisz?”, “Jaka jest dziś pogoda?”, “Co masz dziś w planach?” Sam/-a pomyśl, w zależności od stopnia zaawansowania, o czym potrafisz i chcesz mówić. Wybierz na początek 3-4-5 miejsc i umieść w każdym z nich na kilka dni po jednej karteczce. Niech to będą pytania, które realnie przydadzą ci się w życiu i które masz szansę naprawdę wykorzystać.



CO, GDY NIE WIESZ JAK ODPOWIEDZIEĆ

Po pierwsze: użyj aplikacji Reverso lub Glosbe i sprawdzając w nich całe zdania. Bądź jednak ostrożna/-y i skontroluj, czy znalezione wyrażenie jest poprawne i powtarza się w pozostałych przykładach.

Po drugie: Odpowiedź zapisz na spodniej stronie karteczki. Jeśli trzeba, wraz z wymową. Tę znajdziesz we wspomnianych aplikacjach naciskając symbol głośniczka pod przetłumaczonym wyrażeniem.

Po trzecie: Gdy nie będziesz pamiętać, jak odpowiedzieć na pytanie umieszczone na karteczce, po prostu zerknij na podpowiedź znajdującą się pod spodem. Spróbuj jednak ją zapamiętać, by kolejnym razem nie korzystać z jej pomocy. Im częściej będziesz odpowiadać na dane pytanie, tym lepiej zapamiętasz odpowiedź, a wraz z ilością powtórzeń zaczniesz robić to szybciej i szybciej.



Metoda naklejanych karteczek sprawdza się idealnie, kiedy chcesz wreszcie zacząć mówić w języku obcym. Konieczność odpowiadania na stawiane ciągle pytania oraz stałe natrafianie na kolejne karteczki sprawia, że chcąc nie chcąc zaczynamy mówić w języku obcym. Trenując tę umiejętność przez kilka dni z rzędu ćwiczymy płynność mówienia i doprowadzamy to tego, że zaczynamy mówić swobodniej i bardziej naturalnie. Wszystko odbywa się w tak zwanym międzyczasie, bez konieczności angażowania ekstra energii. Widzisz pytanie, odpowiadasz. W razie czego, zawsze możesz zerknąć na podpowiedź i spróbować jeszcze raz. Wszystko robisz we własnym domu samodzielnie decydując o tym, czego chcesz się nauczyć i w jakim tempie. Kiedyś, gdy przyjdzie ci odpowiedzieć na podobne pytanie, bez problemu udzielisz natychmiastowej odpowiedzi. Powodzenia!
🙂


Naklejane karteczki to jedna z metod opisanych w książce “Język obcy w 6 miesięcy”. Jeśli szukasz innych ciekawych i praktycznych sposobów nauki języków obcych, kliknij w poniższy link:

Piotr Kruk
Pogromca słówek i MacGyver języków obcych. Zapracowany dyrektor, mąż i ojciec 2 dzieci. Dodatkowo uprawiam sport i dużo podróżuję. Mimo to mówię płynnie w 6 językach, a kolejne 4 rozumiem całkiem nieźle. A wszystko to w tak zwanym międzyczasie.

Skomentuj: