MateriałyMotywacjaW domuW drodze

6 patentów na lepszą naukę języków


Pamiętacie dziadka z allegro?


Trzy lata temu poznaliśmy bohatera świątecznej reklamy allegro. Jego celem była wizyta w domu syna w Anglii, podczas której miał w końcu poznać swoją wnuczkę. Problem w tym, że ta choć jeszcze mała, nie rozumiała języka polskiego. Nasz bohater postanowił więc, że to on nauczy się języka angielskiego i dzięki temu będzie mógł osobiście dać się bliżej poznać swojej uroczej wnuczce. 


W reklamie poznajemy kilka ciekawych metod nauki języka obcego. Dzisiaj chciałbym je z Wami omówić i powiedzieć, co dziadek z reklamy allegro robił dobrze, a co można by było zrobić lepiej. Być może któraś z przedstawionych metod nauki przypadnie Wam do gustu, a dzięki moim wskazówkom przyspieszycie mocno waszą naukę. Zaczynamy.

Patent #1

Początek jest zupełnie niewłaściwy i nawiązuje do starej, mało skutecznej metody nauki języków opartej przede wszystkim na gramatyce i odmianie wszystkiego przez wszystkie osoby jak leci. I am, you are, he, she, it is. Moim zdaniem to nie tylko nie przyspiesza nauki, ale wręcz ją spowalnia zapychając głowę niepotrzebnymi odmianami wszystkiego przez wszystko. Tego typu nauka ma jeszcze jeden negatywny efekt. Jeśli zbyt mocno koncentrujemy się na odmianach, zawsze potem, gdy przychodzi co do czego, zamiast skoncentrować się na mówieniu, zaczynamy się zastanawiać nad poprawnością odmian, konstrukcji czasów, właściwych trybów itd. Jeśli chcecie mówić w języku obcym i dopiero zaczynacie naukę nowego języka, po prostu zastanówcie się co chcielibyście wiedzieć, co powiedzieć, o co zapytać? Jeśli już I am…to from Poland, jeśli you are…to you are right. Twórzmy po prostu dobre i potrzebne połączenia. Budujmy krótkie, ale praktyczne zdania do wykorzystania w życiu codziennym. Jeśli chcesz się nauczyć wyrazu DOM, to naucz się go od razu w formie W DOMU albo DO DOMU. Jeśli uczysz się dni tygodnia, to ucz się od razu W PONIEDZIAŁEK, WE WTOREK, W ŚRODĘ. Zwróć nawet uwagę na język polski – że przy wyrazie poniedziałek i środa mamy wyraz W, a przy wtorku WE. To drobiazg, ale ewidentnie pokazuje jak ważne jest korzystanie z połączeń językowych. Jeśli nie będziecie tego robić, wasza nauka będzie się ciągnąć latami, a wasze głowy będą zawsze myśleć w pierwszej kolejności o perfekcji gramatycznej, a dopiero później o potrzebie zwykłej komunikacji.



Patent #2

Naklejanie karteczek to mega patent. Chodzisz po chacie i wszędzie widzisz napisy w języku obcym. Nie ma w zasadzie szans na to, by słówka te nie weszły Wam do głowy. Ale moim zdaniem można to zrobić jeszcze lepiej, a dom zamienić w prawdziwe centrum dowodzenia językami obcymi. Dziadek z reklamy postanowił, że nauczy się poszczególnych wyrazów, więc widzimy po kolei: POT, TOILET, CUP i DOG. Ja radziłbym znów połączyć te wyrazy w większą całość, która sprawiłaby, że po pierwsze – lepiej wykorzystamy dane słowo, a po drugie – damy sobie szansę na płynne mówienie. Nauka pojedynczych słów to była największa porażka językowa w moim życiu i wiele mnie nauczyła. Dlatego zrobiłbym to inaczej: Słowo POT czyli doniczka zastąpiłbym nie tylko słowem KWIAT, ale przede wszystkim rozwinąłbym to do wyrażenia – podlej kwiaty lub muszę podlać kwiaty. No bo kiedy ostatni raz używaliście słowa doniczka w waszym życiu? Znacznie częściej powiecie – Jak wrócę do domu, muszę podlać kwiaty. Lub podlej kwiaty – mówiąc do kogoś. TOILET użyłbym w wyrażeniu – Iść do toalety, słowo CUP w formie CUP OF TEA lub CUP of COFFEE, a słowo DOG czyli pies w wyrażeniu – Idę z psem na spacer lub mój pies nazywa się Bruno. Dzięki tej metodzie będziecie potrafili nie tylko powiedzieć więcej, ale i również sprawicie, że to czego się uczycie będzie częściej potrzebne niż przypadkowe wyrazy wyrwane z kontekstu.


Patent #3


Słuchanie – to super pomysł na naukę języków obcych w niemal każdym miejscu i czasie. Bo jadąc do pracy, wracając z pracy, gotując obiad, wychodząc z psem na spacer, kosząc trawę w ogrodzie czy po prostu sprzątając – wszędzie tam możesz słuchać czegoś w języku obcym. Masz do dyspozycji kursy mp3, radio online w formie aplikacji, a także YouTuba. To wszystko za darmo i dostępne wprost z Twojego telefonu. Otaczanie się językiem i kontakt z nim kilka razy dziennie, właśnie np. w formie słuchania, to doskonała metoda, by szybko oswoić się z językiem, ale też by zacząć w nim myśleć. Za każdym razem, gdy zaczynam mocno wchodzić w jakiś język i jest on obecny dookoła niemal przez cały dzień, zaraz zaczynam myśleć w tym języku, zadawać w głowie pytania w tym języku i próbuję odpowiadać na pytania, które ktoś mi zadaje po polsku, ale w głowie układam sobie odpowiedzi po włosku, hiszpańsku czy rosyjsku. Wtedy włącza mi się chęć dowiedzenia się więcej, słuchania więcej – pochłania mnie to bez reszty. No i najlepsze, że można to robić niemal wszędzie i niemal przez cały dzień.


Patent #4


Dziadek na filmie reaguje na każdą karteczkę rozklejoną po całym domu. Już o nich mówiliśmy, ale tym razem chodzi mi o zupełnie inną formę nauki. A mianowicie o reakcje na właściwe sytuacje. Polecam Wam rozpisanie kilku pytań w języku obcym i rozklejenie ich w konkretnych miejscach domu. Przykład? Np. na drzwiach wyjściowych – O KTÓREJ DZISIAJ WRÓCISZ? W momencie wyjścia z domu waszym zadaniem jest po prostu udzielenie odpowiedzi na to pytanie. Bez tego nie ważcie się wychodzić! Dla ułatwienia możecie pod karteczką umieścić odpowiedź, gdybyście w pierwszych próbach nie pamiętali jak prawidłowo odpowiedzieć na dane pytanie. Podglądacie, czytacie i wychodzicie. Ale następnym razem próbujcie już samodzielnie. Tego typu karteczki mogłyby się pojawić w łazience, na ekspresie do kawy czy na monitorze komputera w pracy. Wtedy reagując na pytanie przez cały tydzień, nawet kilka razy dziennie, jesteście w stanie doskonale przygotować się do identycznej sytuacji w realu. Proste? Of course. 



Patent #5


Oglądanie filmów i seriali to coś, co większości przypadnie do gustu. Można to robić jak nasz bohater i ewentualnie ćwiczyć to w różnych sytuacjach. Ale można również oglądać film bardziej świadomie, zatrzymując go co rusz i wybierając odpowiednie frazy i zdania, które uznacie za przydatne. Ja zazwyczaj 10 minut filmu oglądam w jedną godzinę, ale mogę powiedzieć, że w tym czasie zawsze znajdę kilkanaście mega fajnych zdań, które przydadzą mi się już podczas następnej podróży za granicę. Oczywiście przepisuję je od razu na fiszki, a w trakcie następnego dnia, gdzieś pomiędzy kolejnymi punktami dnia opanowuję je wprowadzając do pamięci długotrwałej. Nie angażując dodatkowego czasu na naukę. No i fajny film starcza mi na dłużej.


Patent #6


No i zastępowanie polskich zdań takimi samymi, ale w języku obcym to mega sprawa. Bo to już świadczy o fajnym poziomie nauki języka obcego. A psy czy koty świetnie nadają się jako towarzysze do nauki. Mówicie więc do nich po angielsku, włosku, niemiecku, norwesku. “Chodź do mnie!” “Siad!” “Chodź dam Ci jeść”… mówcie do nich jak do ludzi, ale w języku obcym. Jak najwięcej. Wyobrażajcie sobie, że to wasz słuchacz i nie zapomnicie na końcu powiedzieć: Be good dog, kiedy tylko wychodzicie rano do pracy czy szkoły.



Poniżej zobaczycie reklamę w całości. Podczas oglądania zastanówcie się jak Wy moglibyście poprawić wasze metody nauki. A może jeszcze nie korzystacie z żadnej z nich?



Jeśli podobał wam się ten artykuł i wszystkie udzielone tu porady, zapraszam do komentowania i udostępniania. Jeśli wprowadzicie, choć jedną z wymienionych metod, będziecie o wielki krok do przodu i coraz bliżej płynności w mówieniu w języku obcym. 



Piotr Kruk
Pogromca słówek i MacGyver języków obcych. Zapracowany dyrektor, mąż i ojciec 2 dzieci. Dodatkowo uprawiam sport i dużo podróżuję. Mimo to mówię płynnie w 6 językach, a kolejne 4 rozumiem całkiem nieźle. A wszystko to w tak zwanym międzyczasie.

Skomentuj: