Biznes międzynarodowyJęzyki obceRozwój osobisty

Jak uczyć się dwóch języków jednocześnie

Przykłady, praktyczne rady i najlepsze sposoby

Sam uczę się dwóch, a czasem nawet trzech języków jednocześnie. To dla mnie codzienność. Zresztą już od wielu lat. Nie wynika ona jednak ze zbyt dużej ilości czasu (chciałbym, aby tak było!), lecz ze sposobu funkcjonowania języków w ramach mojego dnia i naturalnego otoczenia się tymi językami na co dzień. Drugim powodem jest konieczność używania tych języków. Bez tego każdy (tak było z tureckim i czeskim) w końcu zostanie zapomniany. Dziś podzielę się z Wami moimi doświadczeniami i podam najlepsze wskazówki, które pomogą Wam zdecydować, czy w Waszym przypadku nauka dwóch języków ma sens, kiedy i jak się za to zabrać.

Nie jestem odosobnionym przypadkiem. Coraz więcej osób wie, że nauka angielskiego to dopiero początek. Raz, że jego znajomość nie robi już na nikim wrażenia (a my stajemy się jednymi z milionów użytkowników), a dwa – nauka kolejnych języków otwiera wiele drzwi i ogrom nowych możliwości. Tych zawodowych oraz tych prywatnych. Wielu moich klientów – sportowców, top managerów i przedsiębiorców po zakończeniu naszego wspólnego Programu Premium od razu zabiera się za kolejny język, traktując go jako prawdziwy booster w karierze. Dostrzegają w tym potencjał, szansę na dotarcie tam, gdzie niewielu dociera, czasem okazję do rozmowy bezpośredniej (a nie przez tłumacza) i chcą to wszystko dobrze wykorzystać. Bo czym innym jest komunikować się 1:1, a czymś innym mieć pośrednika w tej komunikacji, co z założenia zmienia charakter tej rozmowy.

W Berlinie z moim współpracownikiem ze Szwecji – Björnem

Zacznijmy jednak od angielskiego…

Znajomość angielskiego wydaje się czymś oczywistym, ale… w rzeczywistości tak nie jest. Uwierzcie mi – ogromna rzesza ludzi biznesu w temacie angielskiego pozostała na etapie (tak to nazywam) „trybu wakacji”. Czyli coś potrafią, ale w rzeczywistości znajomość języka kończy się na umiejętności zamówienia kawy w restauracji i klasycznego „I’m from Poland„. Jeśli więc macie już za sobą ten etap, to należycie do niewielkiego procenta ludzi, którzy potrafią wykorzystać moc języka we wszystkich sytuacjach zawodowych i prywatnych. Co więcej (sam tak to traktuję) – angielski staje się doskonałą bazą do nauki kolejnych języków, ponieważ to właśnie po angielsku nagrano i stworzono najlepsze materiały do nauki niemal każdego języka świata.

Zatem: o ile nie ma innych powodów – angielski powinien stać się Waszym pierwszym wyborem, jeśli chodzi o naukę języków. W moim przypadku nie był, ponieważ to znajomość języka niemieckiego dawała mi więcej szans i okazała się być kluczowa w karierze zawodowej. Angielski pojawił się jako drugi. Dziś pewnie byłoby odwrotnie.

 

Kiedy ma sens uczenie się dwóch języków naraz?

Przede wszystkim zawsze wtedy, kiedy pojawia się ważna zmiana w naszym życiu lub okazja wejścia w nowe obszary. Doskonałym przykładem są sportowcy i przedsiębiorcy, z którymi niedawno pracowałem:

Ewa Pajor – po wspólnym niemieckim i potem angielski, w pewnym momencie pojawiła się konieczność opanowania hiszpańskiego. Dlaczego? Bo Ewa zmieniła klub z Wolfsburga na ten w Barcelonie.
Robert Lewandowski – niemal identyczny schemat. Mieszkanie w Barcelonie + komunikacja w klubie, na boisku oraz ze sponsorami – to były najważniejsze powody, by wejść w trzeci język.
Marcin Kołowerzo – jako przedsiębiorca coraz mocniej rozpychający się na rynku hiszpańskim miał świadomość, że z angielskim za daleko nie zajedzie. A na pewno nie zbuduje mocnych relacji w biznesie.
Michał Karbowski – jest producentem lodów oraz restauratorem. Ma zatem sporo dostawców we Włoszech i zdawał sobie sprawę, że włoski po angielskim to naturalny wybór i konieczność.
Magda Chynowska – po latach bycia w biznesie, postanowiła poszukać drugiego miejsca na świecie, a dokładnie na Półwyspie Iberyjskim. A wraz z tym pojawiła się konieczność nauki hiszpańskiego. Angielski (jak sama zauważyła) na pewno nie wystarczy.

Dla mnie nauka kolejnych języków też była (i nadal jest) kluczowa w karierze oraz życiu prywatnym. Pozwalała mi na budowanie relacji, wyróżnianie się w biznesie i otwieranie nowych możliwości. Bo każdy kolejny język nie tylko wyróżniał mnie na rynku pracy czy ogólnie w firmie, ale również dawał nowe możliwości w życiu prywatnym. Jak w przypadku wyżej wspomnianych osób.

 

Jeśli Was przekonałem, spróbuję Was teraz odwieźć od tego pomysłu 🙂

Zagrożenia, na które musicie uważać

Nauka dwóch języków naraz to ogromne wyzwanie i łatwo wpaść w pułapki, które zniechęcą Was do dalszych postępów. Oto najczęstsze zagrożenia, na które musicie uważać:

  • Mieszanie się języków: To zjawisko jest całkowicie normalne i często pojawia się na początkowym etapie. Zamiast się frustrować, potraktujcie to jako sygnał, że Wasz mózg aktywnie przetwarza obie struktury. Z czasem, dzięki regularnym ćwiczeniom, nauczycie się je rozdzielać, co zresztą stanie się całkiem naturalne. Przechodziłem ten proces trzy razy… w końcu problem ten sam ustępuje. Jednak trzeba być cierpliwym.
  • Brak dyscypliny: Kluczem do sukcesu jest regularność. Bez wypracowania stałego harmonogramu i trzymania się go, łatwo stracić motywację. Ustalcie sobie, ile czasu poświęcicie na dany język i trzymajcie się tego planu. Nawet jeśli na początku będzie to tylko 15-20 minut dziennie.
  • Perfekcjonizm: Nie dążcie do perfekcji za wszelką cenę. Wielu z nas chce od razu mówić płynnie i bez błędów, co prowadzi do paraliżu. Pamiętajcie, że lepsze jest zrobienie małego kroku niż stanie w miejscu. Błędy są częścią procesu nauki, a najważniejsze jest, by się nie bać mówić.
  • Zapominanie: Jeśli nie będziecie używać języka, szybko go zapomnicie. Aby temu zapobiec, konieczne są regularne powtórki i jego ciągły rozwój. Wystarczy krótka sesja z fiszkami, obejrzenie filmu albo posłuchanie podcastu. Bez działania nie utrzymacie języka obcego.

 

Najpierw jeden, potem drugi czy dwa jednocześnie?

To jedno z najczęściej pojawiających się pytań. Istnieją dwie ścieżki:

  1. Stopniowo: Najpierw opanujcie jeden język do poziomu B1/B2, a dopiero potem zacznijcie kolejny. Gdybym miał się posłużyć jakąś skalą, powiedziałbym, że w skali od 1 do 10 naukę kolejnego języka można by zacząć od momentu, kiedy w poprzednim osiągniecie poziom co najmniej 4 albo 5. Czyli w chwili, kiedy nie jesteście już początkującymi, a zatem nie będziecie uczyć się w obu językach dokładnie tych samych sformułować. W tym pierwszym macie je dawno za sobą.
  2. Równolegle: Uczcie się obu jednocześnie, ale z konkretnym planem i jasnym podziałem czasu.

Wybór zależy od Waszej dyscypliny i predyspozycji, jednak z doświadczenia wiem, że pierwszy sposób jest nie tylko łatwiejszy, lecz bardziej skuteczny. Dlaczego? Bo pozwala mózgowi skupić się na jednym języku, jednocześnie usuwając pierwsze ze wspomnianych wyżej zagrożeń. Jeśli jednak wolicie spróbować podziału – np. poniedziałek – środa: jeden język, czwartek-sobota: drugi język – proszę bardzo! Zawsze możecie wrócić do pierwszego układu i przez kilka kolejnych tygodni skupić się na jednym języku, z myślą wystartowania kolejnego za jakiś czas.

 

Jak pilnować procesu na co dzień?

Jeśli jesteście gotowi na naukę dwóch języków jednocześnie (w którymś z powyższych schematów) warto podejść do tego bardzo schematycznie i dobrze zorganizować sobie cały proces. Oto kilka przykładów:

  • Kalendarz: Wyznaczcie konkretne dni i godziny na naukę każdego języka. Nigdy jeden po drugim.
  • Podział mediów społecznościowych: Obserwujcie profile, które publikują treści w danym języku. Np. Facebook i LinkedIn to zawsze język angielski, a Instagram to hiszpański. Czyli jedno medium „odpowiada” za jeden język”.
  • Osobne pudełka na fiszki: Używajcie fizycznych fiszek i przechowujcie je w oddzielnych pudełkach, aby uniknąć mieszania się słownictwa.

 

Na koniec

Pamiętajcie, że nauka nowego języka nie oznacza rezygnacji z tego, który już znacie – wręcz przeciwnie, oba procesy wzajemnie się wspierają i wzmacniają. To ciężka praca, ale również ogromna nagroda dla Waszego umysłu. Znajomość dwóch języków otwiera drzwi, które dla większości ludzi pozostają zamknięte. Statystyki mówią same za siebie: tylko 20-25% populacji zna dwa języki, a zaledwie 5-10% potrafi posługiwać się trzema. Dzięki temu zyskujecie ogromną przewagę konkurencyjną na rynku pracy i w życiu prywatnym. Poza oczywistymi korzyściami, nauka języków to fantastyczny trening dla mózgu. Wzmacniacie pamięć, poprawiacie koncentrację i zyskujecie większą elastyczność myślenia. To Wasza karta przetargowa, dająca niezależność i nowe, fascynujące możliwości.

 

Chcecie wiedzieć więcej? Sprawdźcie moje materiały:

  • Książka „Język obcy w 6 miesięcy”: Zawiera wiele praktycznych wskazówek, które pomogą Wam zorganizować naukę.
  • Human Mind: ścieżka nauki języka od A do Z wraz z materiałami i konkretnymi przykładami – angielski (2 moduły), hiszpański (2 moduły) oraz niemiecki (1 moduł)
  • Program Premium 1:1: Indywidualne wsparcie i dopasowany plan działania dla osób, które chcą osiągnąć konkretne cele. Na wczoraj.

 

Piotr Kruk
Piotr Kruk - autor książek, poliglota i twórca podcastu "Poniedziałek Rano". Wcześniej Head na Europę Środkowo-Wschodnią w ponad 20 krajach. Dziś wspiera innych w nauce języków obcych i budowaniu wysokiej skuteczności osobistej.