Motywacja

3 sposoby, jeśli boisz się mówić…

3 techniki walki ze strachem

Strach przed mówieniem w języku obcym dotyczy wszystkich. Nawet poliglotów. Również i ja mam podobne odczucia, choć powoli uczę się sobie z tym radzić. Większość osób zaczynających swoją przygodę z językami obcymi wręcz panicznie boi się odezwać. Potrafią uczyć się latami nigdy nie próbując mówić w języku obcym. Mimo, że tak naprawdę znają go całkiem przyzwoicie. Dzisiaj o strachu przed mówieniem.

 

 

Technika mówienia na około

Mój strach przed mówieniem potęgowała obawa o to, że zatnę się przy pierwszej możliwej okazji. Że zapomnę jakiegoś wyrazu i po prostu nie powiem nic dalej. Głupia sytuacja – wyjdę na palanta. Ale znalazłem na to sposób:

  • Jeśli zapomnę jakieś słowo, staram się je opisać na około. Czyli zamiast prezydentpowiem najważniejsza osoba w kraju. Albo ktoś, kto reprezentuje nasz kraj. Zamiast papuga, powiem ptak z Afryki lub kolorowy ptak. Opcji jest wiele. Zawsze znajduję sposób na to, by opisać to, czego w tym momencie zapomniałem.
  • Jeśli znam angielski, a męczę się z rosyjskim staram się zapytać: Kak budiet AN EAGLE pa ruski? Czyli jak będzie an eagle (orzeł) po rosyjsku? Rozumiem, że nie wszyscy mogą skorzystać z tej techniki, ale szczerze mówiąc – mi bardzo pomaga. Nie ma co się czaić – po prostu pytaj jak nie wiesz. Ludzie są z założenia chętni do pomocy. Szczególnie obcokrajowcowi takiemu jak Ty.

 

 

Technika myślenia o obcokrajowcach

A jeśli chodzi o obcokrajowców – co być powiedział, gdyby Niemiec łamaną polszczyzną zaczął do Ciebie mówić? I mimo licznych błędów potrafiłbyś go zrozumieć? Nie byłoby to urocze? Nie starałbyś się mu pomóc i był dla niego wyrozumiały? Oczywiście.

Właśnie w ten sposób myślę o sobie, gdy mówię do kogoś w języku obcym. Dla niego to jest język ojczysty, dla Ciebie obcy. Więc obaj rozumiecie, jaka w tej komunikacji jest wasza rola. Dlatego myśląc o sobie jako o uroczym obcokrajowcu próbującym z błędami mówić w języku obym, zdaj się na ludzką życzliwości i wyrozumiałość. Nikt nie będzie na Ciebie patrzył krzywo. A jeśli tak, to niech sam próbuje mówić po polsku, cwaniaczek! Dlatego Twoje starania będą zawsze godne pochwały, nawet jeśli dukasz i mówisz słabo.

 

 

Technika myślenia o nauce języków

Ci, którzy kiedykolwiek uczyli się języków obcych wiedzą, jak mozolna jest to praca. Dlatego i Ty powinieneś być dla siebie wyrozumiały i myśleć o nauce jako długotrwałym procesie. Po pierwsze nie nauczysz się języka obcego z dnia na dzień – to trwa. A po drugie nawet po kilku latach będzie coś, czego nie potrafisz. Dlatego KEEP CALM (znane hasło z czerwonych plakatów) i nie wymagaj od siebie rzeczy niemożliwych. Przecież uczysz się tego cholernego języka i masz prawo popełniać błędy. Wszyscy dookoła to wiedzą. Również Twoi rozmówcy (sami się przecież uczyli), tylko jakoś Twoja głowa nie potrafi tego zakumać. Dlatego wyluzuj i traktuj siebie jako ucznia w drodze na szczyt. Przed Tobą długa droga, ale nie przeszkadza Ci to jednocześnie próbować, mówić i popełniać błędy.

 

Więc nie bój się mówić. Nawet od samego początku. Już sama próba mówienia jest Twoim sukcesem, więc nie masz się czego wstydzić!

 

 

Piotr Kruk
Pogromca słówek i MacGyver języków obcych. Zapracowany dyrektor, mąż i ojciec 2 dzieci. Dodatkowo uprawiam sport i dużo podróżuję. Mimo to mówię płynnie w 6 językach, a kolejne 4 rozumiem całkiem nieźle. A wszystko to w tak zwanym międzyczasie.

Skomentuj: