Motywacja

Jak zabrać się do nauki w 3 etapach

3 poziomy nauki

Pewnie nie wiesz, jak zabrać się do nauki? Ile razy już to słyszałem. „Nie wiem od czego zacząć!“, „Nie wiem skąd wziąć materiały!“, „To pewnie jest za trudne!“, „Nie znam jeszcze na tyle języka, by to zrozumieć“.

No to patrz!

Nieważne na jakim etapie nauki jesteś, na każdym znajdziesz coś dla siebie.

 

DLA ZUPEŁNIE ZIELONYCH

W gruncie rzeczy, mimo, że Twoje umiejętości są jeszcze bardzo ograniczone, nie są ograniczone zasoby, z których możesz skorzystać. Musisz tylko wiedzieć gdzie ich szukać i które wybrać, by się na początku nie zniechęcić. Prawda jest taka, że będąc początkującym potrzebujesz czegoś dokładnie dla siebie. Nie możesz korzystać przecież ze źródeł, które nie są dla Ciebie zrozumiałe, które pokażą na starcie, że i tak nic nie rozumiesz, a nauka nie ma sensu.

A konkretnie?

Pomyśl . Kiedy będziesz chciał skorzystać z języka, którego się uczysz, na samym początku musisz umieć się przecież przywitać i przedstawić.

IT: Ciao! Io sono Piotr. Sono di Polonia.

DE: Hallo! Ich heiße Piotr. Ich bin aus Polen.

EN: Hi! My name is Piotr. I’m from Poland.

HR: Pozdrav! Zovem se Piotr. Jesam iż Poljske.

PL: Cześć! Nazywam się Piotr. Jestem z Polski.

Postaraj się zastanowić, jakie wyrażenia będziesz potrzebować na samym początku konwersacji. Wyobraź sobie, że jedziesz na wakacje do hotelu i chcesz sam dla siebie przygotować najważniejsze wyrażenia. Według mnie, oprócz tych powyższych, będziesz potrzebować:

Dzień dobry, Dziękuję, Do widzenia, Do jutra, Poproszę 2 cole! Ile płacę? Gdzie jest toaleta? Itd.

Proste, nie? Nic więcej nie potrzebujesz.

Skąd to wziąć?

Na tym etapie skorzystaj z własnych fiszek, z podręczników dla początkujących, z poprzyklejanych karteczek, z kursów mp3 dla początkujących, z YouTube’a, ze słownika Reverso, z aplikacji do nauki jak np. Babbel, itd. Wszędzie tam znajdziesz proste słownictwo, które pomoże Ci opanować język na początkowym etapie nauki.

Zauważ, że nie uczysz się gramatyki. I to jest w tym piękne.

Nie zastanawiaj się nad odmianą czasowników. Nie musisz uczyć się od razu liczenia do 100. Wybierz tylko to, co chcesz i korzystaj z gotowców. Wybierz 5-10 najważniejszych wyrażeń, które przyjdą Ci do głowy, zapisz je i powtarzaj je w każdej możliwej okazji. Nawet w myślach. W ten sposób przyzwyczaisz się do ich wykorzystywania w konkretnej sytuacji i staną się one dla Ciebie naturalne. Jeśli je opanujesz, bierz kolejne. Po tym etapie będziesz gotowy na pierwszą rozmowę. Krótką, bo krótką, ale rozmowę. Stwierdzisz wtedy, że mówisz! Mówisz! To już? Tak szybko? Fajnie, co?

 

DLA TYCH, KTÓRZY JUŻ COŚ KUMAJĄ

Brawo! Jesteś już w stanie w prostych słowach porozumiewać się. Potrafisz przedstawić się, potrafisz powiedzieć skąd pochodzisz, ile masz lat, czy masz dzieci, czym się interesujesz. O to samo umiesz zapytać drugą osobę. To naprawdę świetny moment, bo czujesz, że nauka ma sens. Że wysiłek nie poszedł na marne i że faktycznie potrafisz mówić.

Na tym etapie zawsze wychodzą pewne braki. To normalne, bo człowiek wygadany potrzebuje się wyrazić, pogadać, coś o sobie więcej powiedzieć lub o coś nowego zapytać. W tym momencie przychodzi często taka chwila, że czujesz iż brakuje Ci słów. To normalne. Też tak mam. Chcesz wtedy coś powiedzieć, ale nie wiesz jak? Ja zazwyczaj stosuję tzw. obchodzenia. Jeśli nie wiem, jak coś się nazywa, korzystam z objaśnień.

I have got a …. (szczeniaka). Jak był szczeniak po angielsku? Jak to było? Hm…

No właśnie. Jeśli nie znam tego wyrazu, mogę mojego rozmówcę naprowadzić na dane słowo mówiąc nieco inaczej:

Szczeniak to przecież mały pies, czyli a small dog. Oba słowa small i dog są bardzo proste, więc w ten sposób mogę wyrazić dokładnie to co chcę.

Twój rozmówca z pewnością załapie, o co Ci chodzi. A Ty osiągniesz cel. Sprytne, co?

W jaki sposób rozszerzyć słownictwo na tym etapie nauki
Rób to co lubisz. Słuchaj ulubionych piosenek, oglądaj telewizję, słuchaj radia. W domu nadal korzystaj z fiszek oraz podręczników dla początkujących lub średniozaawansowanych. Znajdziesz tam mnóstwo potrzebnych słów i wyrażeń. W drodze, np. na spacerze z psem, w tramwaju – słuchaj podcastów lub kursów mp3. Słuchawki na uszy to chyba żaden wymysł w dzisiejszych czasach. A jak przyjemnie i z pożytkiem.

 

DLA DEBEŚCIAKÓW

No i ten moment. Endlich!* Potrafisz już wiele powiedzieć i w zasadzie jesteś w stanie brać czynny udział w rozmowie. Oczywiście zdarzają się momenty, kiedy brakuje Ci słowa – to normalne. Z drugiej strony jesteś już na takim etapie, że jesteś w stanie powiedzieć już niemal wszystko. I to jest piękne.

Ja na tym etapie staram się rozszerzyć moje językowe możliwości i utrwalać to co już potrafię. Dlatego:

  • czytam mnóstwo artykułówwiele przypadkowych, ale na tematy, które mogą mnie interesować. Robię to dzięki Twitterowi lub Facebookowi.
  • fajną alternatywą jest oglądanie ulubionych seriali i filmów w języku, który już dość dobrze znasz. Osłuchasz się, znajdziesz wiele ciekawych wyrażeń, które często się pojawiają i oczywiście spędzisz miło czas.
  • W drodze lub w domu słuchaj radia – jest tyle aplikacji, które możesz bezpłatnie pobrać na telefon, który masz zawsze ze sobą.
  • Pisz teksty na italki.com i daj się sprawdzić. Na tym etapie możesz już wiele napisać.
  • Czytaj artykuły w magazynach obcojęzycznych lub tych specjalistycznych z danego języka. Obie propozycje są dostępne w Empiku, więc dostęp do nich nie jest niemożliwy
  • Przede wszystkim wykorzystaj każdą okazję do mówienia, każdą.

Jak widzisz, metod jest mnóstwo (nawet nie wymieniłem połowy) i dla każdego na każdym etapie nauki. Ważne, by wybrać to, co akurat Tobie pasuje. To co lubisz, to co Ci się podoba. Wykorzystaj dobrze czas i możliwości, które daje dzisiejsza telewizja, telefony i internet. Większość opcji jest dostępna zupełnie bezpłatnie i na zawołanie. Dlatego jedyną rzeczą, która do Ciebie należy to wybór opcji, która Ci podpasuje.

 

 

Piotr Kruk
Pogromca słówek i MacGyver języków obcych. Zapracowany dyrektor, mąż i ojciec 2 dzieci. Dodatkowo uprawiam sport i dużo podróżuję. Mimo to mówię płynnie w 6 językach, a kolejne 4 rozumiem całkiem nieźle. A wszystko to w tak zwanym międzyczasie.

Skomentuj: